Spis treści
ToggleCzłonkowie izraelskich sił obronnych z Korpusu Wywiadowczego (IDF) i z Mossadu obawiają się, że tajne dokumenty, w których posiadaniu był Donald Trump, mogą zaszkodzić bezpieczeństwu Izraela.
Sprawa Mar-a-Lago
Były amerykański prezydent został oskarżony o nielegalne posiadanie ponad 300 ściśle tajnych dokumentów. W związku z tymi zarzutami Trump został aresztowany, a we wtorek 6 czerwca stanął przed sądem federalnym w Miami.
Sojusznicy USA w niebezpieczeństwie
W toku postępowania wyszło na jaw, że w dokumentach, do których wgląd miał Donald Trump, zawarte są informacje “dotyczące zdolności obronnych i zbrojeniowych zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i innych krajów”. Zarówno FBI jak i Departament Sprawiedliwości nie zamierzają ujawniać nazw tych krajów, ale wiemy z innych źródeł, że wśród nich znalazł się Izrael.
“Istnieje absolutnie uzasadnione prawdopodobieństwo, że niektóre z tych dokumentów dotyczą Izraela i jego zdolności, a może nawet programu nuklearnego” – poinformowali przedstawiciele Mossadu i IDF.
Zirytowany Izrael
Ze zmowy milczenia wyłamały się natomiast amerykańskie media. Potwierdziły, że dokumenty faktycznie dotyczyły rządu w Jerozolimie. Spowodowało to irytację Mossadu i IDF, które rozważały nawet ograniczenie współpracy z Białym Domem.
Niechęć izraelskiego rządu do postaci Donalda Trumpa ciągnie się już od lat. Były amerykański prezydent, w maju 2017 na spotkaniu z szefem rosyjskiego MSZ Siergiejem Ławrowem chwalił się, że jest w posiadaniu informacji wywiadowczych Izraela na temat ISIS.
Źródło: PAP








Zostaw odpowiedź