Spis treści
ToggleIrańska telewizja oficjalnie zaprezentowała hipersoniczny pocisk Fattah. Podobno w 400 sekund jest w stanie dolecieć do Izraela, którego Teheran postrzega jako wroga. Wywołało to niepokój w Jerozolimie.
Prezentacja irańskiego pocisku Fattah
Prezydent Iranu, Ebrahim Raisi, uczestniczył w inauguracji pocisku o nazwie Fattah, czyli „zdobywca” w języku perskim. Według Teheranu rakieta ma zasięg 870 mil (1400 km) i może lecieć z prędkością do 15 razy większą niż prędkość dźwięku. Omija systemy obrony powietrznej.
Pociski hipersoniczne mogą latać z prędkością co najmniej 5 Machów – pięć razy większą niż prędkość dźwięku. Są przy tym stosunkowo zwrotne, co utrudnia ich przechwycenie. Tylko Rosja, Chiny i USA mają je w swoich arsenałach.
Sytuacja w regionie
Według Ebrahima Raisiego pokazanie rakiety w państwowych mediach było “środkiem odstraszającym”. W przeszłości Iran był jednak oskarżany o wyolbrzymianie danych dotyczących swojej technologii rakietowej.
– Taka siła rakietowa oznacza, że nasz obszar będzie bezpieczny przed zagraniczną agresją. Może ominąć najbardziej zaawansowane systemy rakiet antybalistycznych USA i reżimu syjonistycznego, w tym izraelską Żelazną Kopułę – twierdzi Raisi.
Napiętą już sytuację pomiędzy Teheranem a Jerozolimą komplikuje również program nuklearny Iranu. Jego prace nad rozwojem tej technologii ograniczają umowy międzynarodowe. Irańczycy krytykowani są jednak za prowadzenie tajnych badań nad bronią atomową, wbrew postanowieniom.
– Podkreślamy, że irańska produkcja uranu wzbogaconego do 60% nie ma żadnego wiarygodnego celu pokojowego. Żaden inny kraj na świecie nie wykorzystuje dziś uranu wzbogaconego do 60% do celów, o których twierdzi Iran – mówiła Laura Holgate, ambasador USA przy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.
Do wieści z Teheranu odniósł się również minister gospodarki Izraela Nir Barkat. Polityk zapewnił, że “jego kraj nigdy nie pozwoli Iranowi na posiadanie broni nuklearnej”.
Źródło: Reuters








Zostaw odpowiedź