Spis treści
ToggleClearview AI zbiera dziesiątki miliardów zdjęć z mediów społecznościowych, a swoją bazę udostępnia organom ścigania. Amerykańska policja skorzystała z oprogramowania już prawie milion razy.
Kontrowersje i zagrożona prywatność
Clearview AI był wielokrotnie karany grzywną w wysokości milionów dolarów w Europie i Australii za naruszenie prywatności. Krytycy twierdzą, że korzystanie przez policję z tego oprogramowania zawsze stawia wszystkich w “policyjnej kolejce”.
– Za każdym razem, gdy mają zdjęcie podejrzanego, porównują je z twoją twarzą. To zbyt inwazyjne – komentuje Matthew Guariglia z Electronic Frontier Foundation, organizacji dbającej o wolności obywatelskie w świecie cyfrowym.
Firmie oficjalnie zakazano sprzedaży swoich usług większości amerykańskich firm. To efekt pozwu, który American Civil Liberties Union (ACLU) złożyła w sądzie w Illinois przeciwko Clearview AI za łamanie praw dotyczących prywatności.
Wyjątkiem jest jednak policja. Jak twierdzi Ton-That, z jego oprogramowania korzystają setki sił policyjnych w całych Stanach Zjednoczonych. Krytycy zaznaczają natomiast, że właściwie żadne przepisy tego nie regulują. Co więcej, w Nowym Orleanie i Detroit sztuczna inteligencja pomyliła się – aresztowano niewłaściwe osoby.
10 tys. zbrodniarzy wojennych zidentyfikowanych
Mimo kontrowersji, z Clearview AI skorzystała również Państwowa Służba Graniczna Ukrainy. Towarzyszył jej osobiście szef firmy Hoan Ton-That. Funkcjonariusze, za pomocą sztucznej inteligencji, zidentyfikowali tysiące rosyjskich żołnierzy i kolaborantów. Część podejrzanych porwała ukraińskie dzieci do Rosji. Do tej pory Ukraina wszczęła ponad 70 tys. postępowań karnych w związku ze zbrodniami wojennymi.
Również amerykańska policja i FBI mają na koncie kilka sukcesów, dzięki Clearview AI. Przykładowo, dzięki sztucznej inteligencji funkcjonariusze rozpoznali uczestników ataku na Kapitol na początku 2021 roku.
Źródło: BBC








Zostaw odpowiedź