Od pewnego czasu branża rolno-spożywcza zmaga się z problemem zmasowanych ataków fake newsowych. Fałszywe informacje dotyczące polskiej żywności mają bardzo niekorzystny wpływ na rolnictwo w naszym kraju. Utworzona została koalicja do zwalczania zjawiska dezinformacji.
Sytuacja znana nie od dziś
Rozsiewane w przestrzeni publicznej fake newsy na temat żywności, hodowli i dobrostanu zwierząt w Polsce obserwujemy już od 2022 roku. Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych wykrył wówczas aż 260 kłamliwych publikacji w tej sprawie oraz 80 fikcyjnych kont utworzonych tylko do ich dalszego rozpowszechniania. Z ekspertyzy wynika, że przeprowadzono również 4 zmasowane ataki dezinformacyjne. Szacuje się, że przekaz dotarł do 14 milionów odbiorców.
Nie daj się nabrać!
Nieprawdziwe informacje dotyczą w głównej mierze wyrobów mięsnych. W internecie znajduje się masa wpisów jakoby mięso było rakotwórcze, a importowane z Ukrainy zakażone salmonellą. Temat nie omija również mleka. Fake konta rozpowszechniają mity, iż jest ono szkodliwe i nie powinno podawać się mleka krowiego dzieciom.
Ataki wymierzone są głównie w kobiety w wieku 28-45 lat, które mają dzieci. Mówi się o różnych celach tego typu akcji fake newsowych. Prowodyrami mogą być proekologiczni działacze, którzy dążą do ograniczenia konsumpcji, a w późniejszym etapie produkcji mięsa oraz jego wyrobów. Drugim powodem może być zniechęcenie Polaków do Ukrainy i wszczepienie wrogiego nastawienia.
Wyraz sprzeciwu polskich rolników
W odpowiedzi na narastający problem, przedstawiciele organizacji branżowych utworzyli koalicję do zwalczania dezinformacji żywnościowej. Deklarację walki z atakami podpisali przedstawiciele takich instytucji jak: Izba Gospodarcza, Polska Izba Mleka, Polskie Mięso czy Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj.
Zdaniem Jacka Zarzeckiego, prezesa zarządu Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, aby skutecznie przeciwdziałać atakom fake newsowym, najlepiej będzie przedstawić konkretne liczby. To będzie jasny dowód, że w Polsce nie prowadzi się chowu przemysłowego. W ponad 300 tysięcy gospodarstw hodowlanych, znajduje się około 6,4 miliona sztuk bydła, co daje średnio 20 sztuk w jednym gospodarstwie.
Źródło: agroprofil.pl