Nie ma powodów do paniki – to były tylko ćwiczenia antyterrorystyczne. 17. maja Policja zorganizowała je dla funkcjonariuszy na Stadionie Narodowym w Warszawie. “Wszystko po to by wyeliminować ewentualne błędy” – mówi Komenda Stołeczna Policji.
Dobrze wyposażeni zamachowcy
Według scenariusza ćwiczeń, na PGE Narodowym odbywał się mecz juniorów w piłkę nożną. W jego trakcie na murawę wtargnęły grupy terrorystów. Zamachowcy wjechali na płytę boiska w vanie i byli uzbrojeni w materiały wybuchowe z czynnikiem chemicznym. Ponadto wśród kibiców miał znaleźć się plecak z bronią biologiczną.
Ćwiczenia mają na celu sprawdzić współdziałanie służb wykrywających i neutralizujących zagrożenia CBRNE (chemiczne, biologiczne, radiologiczne, nuklearne i wybuchowe – PAP). Połączone są z identyfikacją ofiar zamachu terrorystycznego, zgodnie z procedurą DVI” – wytłumaczył nadkomisarz Sylwester Marczak – Wszystko po to, żeby przećwiczyć te najtrudniejsze elementy, ale także wyeliminować ewentualne błędy, które mogłyby się pojawić. Po to są ćwiczenia, żeby przede wszystkim doskonalić się w zapewnieniu bezpieczeństwa osób, które uczestniczą w imprezach masowych na terenie naszego kraju – dodał rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
Wszystkie ręce na pokład
Aby wziąć udział w ćwiczeniach, na Stadion Narodowy przybyło m.in Centralne
Biuro Śledcze Policji, Żandarmeria Wojskowa, Państwowa Straż Pożarna, Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii, a także oddziały Ratownictwa Medycznego. Towarzyszyli im studenci z Uniwersytetu Łódzkiego, Akademii Sztuki Wojennej i Uczelni Techniczno-Handlowej im. Heleny Chodkowskiej.
Strażacy z kluczowym zadaniem
“Stadion Narodowym jest miejscem, w którym odbywają się imprezy masowe i w przypadku nawet małych zagrożeń, czy zdarzeń może dojść tutaj do paniki i przy tej liczbie uczestników jest to bardzo niebezpiecznie. Dlatego bardzo chcemy i uczestniczymy w tego typu wydarzeniach, aby szkolić się, uczyć się współpracy i poprawiać ją” – podkreślił rzecznik Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie mł. bryg. Artur Laudy.
Strażakom podczas akcji przypadła bardzo ważna funkcja. Ewakuowali oni osoby osoby ze strefy zagrożenia i zajmowali się dekontaminacją. Mieli także za zadanie przeszukać uczestników urządzeniami pomiarowymi i ustalenie jaka substancja została użyta podczas ataku.
„Chcemy się doskonalić w organizacji działań ratowniczych na takich obiektach jak Stadion Narodowy z udziałem dużej liczby osób poszkodowanych i dużej liczby osób, które uczestniczą w wydarzeniu. Również chcemy zobaczyć jak działają inne służby i w czym my im możemy pomagać już wcześniej, a czego oni nie będą widzieli, bo nie będą znali naszych możliwości. To tak naprawdę wymiana doświadczeń” – dodał mł. bryg. Artur Laudy.
To kolejne ćwiczenia organizowane przez KSP. U naszych wschodnich sąsiadów toczy się wojna. Chociaż front jest daleko od polskiej granicy, to służby muszą być gotowe na wszystko.
Źródło: PAP