Spis treści
TogglePremier Słowacji Robert Fico “z radością” przyjął zaproszenie Władimira Putina. Prorosyjski polityk odwiedzi Rosję w maju 2025 r. w celu świętowania 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie. Decyzja ta wpisuje się w jego deklaracje o chęci rozwijania relacji z Moskwą.
Robert Fico przyjął zaproszenie Władimira Putina
Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że uda się z wizytą do Rosji na zaproszenie Władimira Putina. “To naturalne, że jako premier Słowacji jestem bardzo zainteresowany udziałem w obchodach zwycięstwa nad faszyzmem, które odbędą się 9 maja 2025 r. w Moskwie. Z radością przyjąłem oficjalne zaproszenie prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina do udziału w tych ważnych uroczystościach” – napisał 60-latek w mediach społecznościowych.
Decyzja Ficy wzbudziła kontrowersje
Działania premiera Słowacji wzbudzają zainteresowanie zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Jego polityka zagraniczna jest postrzegana jako “prorosyjska”, co ma zapewnić Słowacji korzyści ekonomiczne i strategiczne. Fico zaznaczył, że priorytetem jego rządów jest dbanie o narodowe interesy.
„Rząd słowacki ceni dziedzictwo walki z faszyzmem, prawdę historyczną o II wojnie światowej i rolę, jaką odegrała w niej Armia Czerwona. Dlatego też w 2025 roku słowacki rząd przyjmie patronat nad organizacją kilku wydarzeń, których kulminacją będą majowe obchody zwycięstwa nad faszyzmem” – pisał Fico w mediach społecznościowych.
Rozmowa z Donaldem Trumpem nt. wojny w Ukrainie
Oprócz zapowiedzi wizyty w Rosji, Fico poinformował, że przeprowadził rozmowę telefoniczną z Donaldem Trumpem. Rozmowa miała dotyczyć bieżących wyzwań geopolitycznych, znaczenia równowagi w relacjach międzynarodowych oraz kwestii wojny w Ukrainie.
Przypomnijmy, że podejście Fico do inwazji jest zbliżone do stanowiska premiera Węgier Viktora Orbana. Rząd Roberta Fico wstrzymał dostawy wojskowego sprzętu na Ukrainę, pozwalając jednocześnie na dalszą sprzedaż komercyjną uzbrojenia. Premier tłumaczył, że pomoc militarna jedynie przedłuża trwający w regionie konflikt.
„Był ciekawy mojego stanowiska jako szefa rządu kraju sąsiadującego z Ukrainą” – mówił Fico o rozmowie z Trumpem. Słowacki polityk podkreślił, że nie zmienił swojego znanego publicznie zdania.
Źródło: TVN24.pl








Zostaw odpowiedź