Patryk Vega przygotowuje premierę swojego nowego filmu „Putin”, który trafi do kin 10 stycznia 2024 roku. Reżyser chce w nim pokazać ludzkie słabości przywódcy rosyjskiego imperium i przywrócić widzom poczucie spokoju w obliczu globalnych lęków, jakie wywołuje chociażby obecna wojna w Ukrainie.
Reżyser Patryk Vega o intencjach filmu „Putin”
Patryk Vega, znany z kontrowersyjnych produkcji filmowych, zapowiedział swój najnowszy projekt, który ma rzucić światło na sylwetkę Władimira Putina. W rozmowie w programie „Wstajemy” na antenie TV Republika reżyser podkreślił, że jego celem było ukazanie ludzkiej strony rosyjskiego przywódcy, obnażając jego słabości.
– „Chciałem stworzyć film o największym gangsterze w Rosji, czyli o Putinie” – mówił Vega.
Reżyser zwrócił uwagę, że świat jest dziś pełen lęku i niepokoju, a on chciałby przywrócić ludziom poczucie spokoju.
– „Dziś cały świat jest połączony przez technologię, politykę i ekonomię, a ludzie toną w lęku. W filmie Putin obnażam słabości dyktatora, pokazując, że to jest człowiek, który jest słaby, ma momenty załamania, boi się, płacze i ma duży problem z ego” – podkreślił reżyser.
Kompleksy i traumy – inspiracja do nowego filmu
Patryk Vega zauważył, że ludzie od zawsze fascynują się historiami o postaciach określanych mianem „potworów”, którzy wywołują strach. Ludzie czekają na upadek jednego z najbardziej znienawidzonego i niebezpiecznego dyktatora na świecie. W jego opinii ten film to próba zrozumienia, co doprowadziło do tego, że człowiek stał się tyranem.
– „Wiecie, jakie książki są najgrubsze? Biografie Hitlera i Stalina. Ludzie uwielbiają historie o potworach. Chcą zrozumieć, jak to się stało, że ktoś stał się tym, kim jest” – wyjaśnił reżyser.
Pierwszy zwiastun filmu: