Nowa metoda hibernacji ultradźwiękami a kosmiczne podróże

Rakieta kosmiczna startuje na misję.

Hibernacja rodem z filmów sci-fi. Badacze pracują nad metodą, dzięki której astronauci będą mogli odbywać długie loty kosmiczne. Jej zastosowań byłoby jednak znacznie więcej.

Nieinwazyjna hibernacja

Już nie mrożenie, a ultradźwięki stają się prostą drogą do torporu, czyli hibernacji. Naukowcy oddziaływali nimi na mózgi myszy i szczurów, a dokładnie na obszar, który reguluje temperaturę ciała, metabolizm i emocje. W efekcie, organizmy gryzoni ochłodziły się o 3,5 stopnia Celsjusza, tętno spowolniło, a zapotrzebowanie na tlen zmniejszyło się.

Jak zauważa szefowa projektu, profesor Hong Chen, to pierwsza metoda hibernacji, która nie wymaga środków farmakologicznych. Nie powoduje więc ona żadnych powikłań. Same ultradźwięki są nieinwazyjne. Badacze potrafią skierować je na konkretną część mózgu – w tym przypadku jądro przykomorowe podwzgórza – bez uszkadzania tkanki.

Hibernacja ultradźwiękami – wiele zastosowań

Niektóre zwierzęta przechodzą w tryb torporu naturalnie. Nie tylko w czasie snu zimowego czy letniego, ale też w okresach, gdy trudno zdobyć pokarm. Dla człowieka taki stan byłby pomocny w wielu obszarach.

Ta technologia, jeśli zadziała na ludzi, ma olbrzymi potencjał medyczny, zwłaszcza w warunkach zagrażających życiu, takich jak udar mózgu czy zawał serca. Wprowadzenie tych pacjentów w stan torporu mogłoby przedłużyć ich okno leczenia i zwiększyć szanse na przeżycie. Może to też chronić astronautów przed szkodliwym promieniowaniem kosmicznym  – powiedziała profesor Hong Chen, szefowa projektu.

Póki co metoda nie jest doskonała, bo naukowcy nie wiedzą, jak szybko odwrócić efekt hibernacji. Byłoby to więc niebezpieczne w awaryjnych sytuacjach.

Źródło: Live Science

Maciej Baska
Technologia, historia i outdoor - o tych tematach piszę najchętniej. Prywatnie kinoman i górołaz.
error: Treści są zabezpieczone!