Spis treści
ToggleSam Altman zaapelował do polityków o “uregulowanie jego branży”. Współtwórca ChataGPT przemawiał przed amerykańskim Kongresem, a potem przyleciał z prośbą do Europy.
Opinia publiczna bardzo ciepło przyjęła wystąpienie Altmana. Przedstawił on korzyści płynące z prac nad sztuczną inteligencją, ale jednocześnie zwrócił się do senatorów z prośbą o wprowadzenie ograniczeń. Przyjął więc odwrotną retorykę niż inni dyrektorzy branży IT w ostatnich latach. Pytaniem otwartym pozostają jego prawdziwe intencje.
Altmana: “Uregulujcie AI!”
Eksperci zauważają, że Altman startował z innej pozycji niż szefowie takich gigantów jak TikTok czy Meta (Facebook, Instagram, Whatsapp). Media społecznościowe nie zostały do końca uregulowane prawnie. Stały się wyrzutem sumienia polityków, którzy – ustami senatora Richarda Blumenthala – “nie stanęli na wysokości zadania” w tej sprawie.
Pokazując więc chęć współpracy, szef OpenAI zyskał wyjątkową przychylność. Eksperci zaznaczają jednak, że Altman może mieć swój cel w takiej postawie.
Po pierwsze, chce on mieć wpływ na kształt regulacji dotyczących sztucznej inteligencji. Po drugie, jeśli branża wymknie się spod kontroli – on ostrzegał. Po trzecie – zaproponował utworzenie międzynarodowej agencji, która przyznawałaby licencję obiecującym projektom. Pozostałe byłyby zakazane, co eliminowałoby konkurentów OpenAI.
AI Act i wizyta Altmana w Europie
Po przesłuchaniu przed Kongresem, twórca ChataGPT poleciał do Europy. Unia Europejska pracuje właśnie nad pierwszą dokumentem regulującym sztuczną inteligencję – tzw. AI Act. Nie dziwi więc obecność Altmana, który na Starym Kontynencie stosuje tę samą retorykę, co w USA. Zawitał on także do Warszawy.
Źródło: Rzeczpospolita








Zostaw odpowiedź