Spis treści
TogglePółnocnokoreańska gazeta Rodong Simmun ujawniła zdjęcia, na których ma być widoczna najnowsza satelita szpiegowska tego kraju. Ponadto przywódca Kim Dzong Un zatwierdził we wtorek nieznany szerzej “plan działań”. Kogo ma zamiar śledzić Korea Północna?
Kim Dzong Un zapowiada “szerszy plan działań”
Kim Dzong Un odwiedził przed kilkoma dniami laboratorium, w którym ma powstawać najnowsza satelita szpiegowska. Przywódca Korei Północnej osobiście zbadał obiekt oraz ogłosił, że jego przyszłe wykorzystanie jest kluczowe dla przeciwdziałania USA i Korei Południowej.
Niedługo potem zdjęcia przedstawiające wizytę w fabryce opublikował oficjalny państwowy dziennik Rodong Simmun. Widać na nich 39-latka w towarzystwie swojej córki i naukowców. Wszyscy są ubrani w białe fartuchy laboratoryjne i dyskutują przy obiekcie, który według ekspertów ma być główną częścią satelity szpiegowskiego.
Jak poinformowała Koreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA), Kim Dzong Un miał podczas wizyty zatwierdzić nieokreślony “szerszy plan działań”. Nieznana jest potencjalna data pierwszego wykorzystania obiektu. Analitycy wskazują, że może to być kwestia kilku najbliższych tygodni.
Czy faktycznie jest się czego obawiać?
Według informacji start wykorzystywałby zakazaną przez Radę Bezpieczeństwa ONZ technologię pocisków dalekiego zasięgu. To interesujące, ponieważ wcześniejsze próby wykazywały zdolność północnokoreańskich rakiet do osiągnięcia przestrzeni kosmicznej.
Wątpliwości podsycają dodatkowo opinie ekspertów z Korei Południowej. Uważają oni, że ujawniona na zdjęciach satelita wydaje się zbyt mała i prymitywna, aby wykonywać zdjęcia w bardzo wysokiej rozdzielczości. Podobne mankamenty były widoczne także w przeszłości.
Mimo to KCNA ogłosiła, że po pomyślnym przejściu testów naukowych, satelita jest gotowa do działania.
Korea Północna straszy nie po raz pierwszy. Świat reaguje.
Kim Dzong Un nie po raz pierwszy zdecydował się na publiczne prowokacje innych państw. Demonstracje siły Korei Północnej mają straszyć inne kraje, ale co najwyżej zachęcają je do podejmowania działań prewencyjnych.
Mowa m.in. o japońskim wojsku, które nakazało swoim żołnierzom aktywować przechwytywacze rakiet. Mają oni być także gotowi do ewentualnego zestrzelenia fragmentów stanowiących potencjalne zagrożenie.
Głos w sprawie zabrało zresztą Ministerstwo Spraw Zagranicznych Korei Południowej. Twierdzi ono, że sąsiedzi z północy nie poinformowali o swoich planach międzynarodowych władz morskich i telekomunikacyjnych. Ponadto wystrzelenie jakiegokolwiek obiektu z terenu Korei Północnej naruszałoby ustalenia Rady Bezpieczeństwa ONZ i stanowiłoby “poważne zagrożenie dla pokoju i stabilności w regionie”.
Ogłoszenie planu wystrzelenia satelity po raz kolejny pokazuje, że północnokoreański reżim jest zajęty kontynuowaniem nielegalnych prowokacji, ignorując trudną sytuację swojego narodu – dodało Ministerstwo.
Kim Dzong Un idzie jednak w zaparte. Przywódca stwierdził, że budowa satelity będzie kluczowa dla wzmocnienia obrony kraju. To szczególnie ważne, podczas gdy “amerykańscy imperialiści i południowokoreańscy marionetkowi złoczyńcy eskalują swoje konfrontacyjne ruchy” – skwitowała KCNA.
Źródło: c4isrnet.com








Zostaw odpowiedź