Spis treści
ToggleEksperyment przeprowadzony przez amerykanów dowiódł, że serwis YouTube często rekomenduje treści, które zawierają przemoc. Szkodliwe treści pojawiają się w wynikach wyszukiwania także dzieciom.
Badania przeprowadziła organizacja Tech Transparency Project, która zajmuje się analizą mediów społecznościowych. Badacze złożyli dwa zupełnie nowe konta na YouTube i symulowali na nich zachowania typowych 9-letnich chłopców, zamieszkujących USA, którzy lubią gry wideo, szczególnie te opierające się na strzelaniu. Konta różniła tylko jedna rzecz. Pierwsze z nich oglądało rekomendowane przez serwis filmiki, a drugie ignorowało sugestie.
Zatrważające wyniki
Profil sugerujący się rekomendacjami YouTuba został zalany filmami o szkolnych strzelaninach, szkoleniami o broni taktycznej oraz instrukcjami, jak zrobić w pełni zautomatyzowaną broń. Przykład? Jedna z propozycji przedstawiała młodocianą dziewczynę z pistoletem w dłoni.
Co jednak najciekawsze, wiele propozycji naruszało zasady serwisu dotyczące brutalizmu. Wszystko dowodzi temu, że pomimo wysiłku wkładanego w moderację treści, YouTube nie powstrzymuje rozpowszechniania filmów, które mogą mieć negatywny wpływ na dzieci i powodować u nich zachowania ekstremizmu i przemoc.
„To nie gry wideo, to nie dzieci. To algorytmy.”
„Gry wideo to jedna z najpopularniejszych rozrywek dla dzieci. Możesz grać w grę taką jak „Call of Duty” bez kończenia w sklepie z bronią – ale YouTube zabiera ich tam” – powiedziała Katie Paul, dyrektor Tech Transparency Project, grupy badawczej.
Konto, które śledziło sugestie, otrzymało 382 różne filmy związane z bronią palną w przeciągu jednego miesiąca, co daje około 12 takich filmów dziennie. Natomiast, konto ignorujące wszelkie propozycje – tylko 34 materiały promujące przemoc.
Pozornie wydawać się może, że jakiś algorytm i podsuwane przez niego treści nie mają wpływu na zachowanie. Jednakże ataki, do których dochodzi w amerykańskich szkołach, są dowodem na to, że to, co dziecko ogląda w internecie, ma ogromny wpływ na jego psychikę.
Sprawcy niektórych masowych strzelanin wykorzystywali media społecznościowe i platformy streamingowe do propagowania przemocy. Zamachowiec stojący za masakrą w szkole na Florydzie z 2018 roku, informował o swoich zamiarach właśnie za pośrednictwem platformy YouTube.
Bezpieczeństwo w internecie
Niektóre z filmów ukazane w eksperymencie zostały usunięte przez serwis, ale to nie eliminuje problemu. Pojawia się wiele nowych niepokojących materiałów, których YouTube nie filtruje. Warto jest zatem zwracać uwagę na to, co dziecko robi w internecie. Doskonałym narzędziem do tego jest Google Link, który pozwala na darmową kontrolę rodzicielską.
Źródło: techtransparencyproject.org








Zostaw odpowiedź